poniedziałek, 26 września 2011

Efekty coachingu

Co to jest coaching? Na czym to polega? Kto może zostać coachem? Jak przebiega proces/spotkanie coachingowe? To tylko niektóre z pytań zadawanych przez osoby zainteresowane tematyką coachingu. Co istotne - odpowiedź na każde z nich różni się w zależności od osoby udzielającej odpowiedzi.

Definicje, kwalifikacje, metody

Definicji coachingu jest bez liku. Każda nieco inna i akcentująca inny aspekt pracy coachingowej, o czym możecie się przekonać tutaj. Można się wręcz pokusić o twierdzenie, że definicji coachingu jest tyle, ilu coachów. Jeśli chodzi o kwalifikacje i metody pracy, to można spotkać coachów z najróżniejszym wykształceniem i doświadczeniem, pochodzących z przeróżnych branży, które często nie mają zbyt wiele wspólnego z aktualnie wykonywaną profesją. Co się zaś tyczy przebiegu procesu czy spotkania coachingowego, to odpowiedź na to pytanie jest jedną z najtrudniejszych. Coaching charakteryzuje się dużą koncentracją na kliencie i dlatego przede wszystkim od niego samego zależy przebieg każdego spotkania.

Efekty coachingu

Istnieje jeszcze jedno bardzo popularne pytanie zadawane przez osoby interesujące się coachingiem. W odróżnieniu od wyżej przytoczonych, odpowiedź na nie stanowi najlepszą możliwe wyjaśnienie istoty coachingu. Podobnie jak pytanie o przebieg spotkania czy procesu coachingowego koncentruje się na samym kliencie. Jest to pytanie o rezultaty i efektywność coachingu. Po co? Co z tego mam lub będę mieć?

W obliczu takiego pytania można przytoczyć listę wielu badań efektywności i skuteczności coachingu czy też satysfakcji osób coachowanych. Przeprowadzone na setkach osób, w dziesiątkach firm. Poukładane w kolorowe tabelki i wykresy, przedstawione procentowo, opatrzone odpowiednim komentarzem.

Osobiście uważam, że takie "sterylne" prezentowanie efektów coachingu oraz jego skuteczności pozbawione jest emocji i człowieczeństwa, które charakteryzują dobrze prowadzony coaching. Dlatego zawsze odpowiadam: "Przekonaj się sam/a. Umów się na jedno spotkanie i doświadcz tego osobiście". Można spędzić wiele czasu na tłumaczeniu osobie na czym polega jazda na rowerze i jak należy to robić, ale dopiero kiedy wsiądziemy na rower zrozumiemy, o co nasz instruktor miał na myśli :)

Coaching nauczył mnie...

Na koniec całego procesu coachingowego zawsze proszę moich klientów, aby odpowiedzieli na kilka pytań, które pozwalają podsumować wykonaną przez nich pracę na naszych spotkaniach oraz zobaczyć, co się w ich życiu zmieniło. Za zgodą jednej z moich klientek i z intencją odpowiedzi na pytanie o efekty coachingu, publikuję jej odpowiedzi na dwa z nich:


Czego się nauczyłem?
  • Nauczyłam się gdzie jest moje chcenie i jak je przywołać.
  • Że mogę coś postanowić i wywiązać się z tego zadania. Że mogę pracować systematycznie i że przynosi to efekty.
  • Że umiem zaplanować moje działania.
  • Że mogę podjąć decyzję i przy niej wytrwać.
  • Że nagradzanie siebie jest ważne.
  • Że przy określaniu chceń, celów i planów ważne są konkrety.
  • Że akceptacja, odpowiedzialność, decyzja, możliwość to słowa pełne treści ;)
  • Że dobrze jest czuć swój strach i swoją odwagę.
  • Że mogę wybrać wilka, którego będę karmić ;)
  • Że warto czytać, biegać i wieszać karteczki na ścianie ;)
  • Że etapy w moim życiu są bardzo ważne, prowadzą do celu i warto dać sobie na nie czas.
  • Że moje emocje pojawiają się po coś i potrafię je ukierunkować.
  • Że „chcę” różni się od „chciałabym”.
  • Że warto zapisywać myśli
  • Że moje cele są dla mnie a nie ja dla nich.
  • Że wystarczy obudzić ciało, żeby obudzić szare komórki ;)
  • Że wystarczy krótkie ćwiczenie, żebym przypomniała sobie kim jestem, gdzie jestem i co jest dla mnie ważne.
  • I że to gdzie jestem teraz jest dla mnie najważniejsze
Dodatkowe refleksje:
Nic na siłę. Warto zaufać intuicji.

Gdzie jestem / gdzie byłam?
Jestem tu i teraz. Mam konkretne zadania do wykonania i na tym się koncentruję.
Byłam, hmm trochę w przeszłości, trochę w przyszłości, ale rzadko kiedy pomiędzy ;)


Coachingu nie da się do końca wytłumaczyć. Najlepiej sprawdzić to samemu i wsiąść na rower ;)

niedziela, 18 września 2011

Od czego rozpocząć coaching?

Tysiącmilowa podróż zaczyna się od jednego kroku
Lao-Tzu

Coaching jest w Polsce bardzo młodą dziedziną i w związku z tym wciąż budzi wiele emocji. Dlatego też w publikacjach na jego temat bardzo dużo miejsca poświęca się definicji oraz opisowi procesu coachingowego. Dokładnie przedstawiane są niezbędne kompetencje coacha, zasady i normy moralne. Wiele publikacji opisuje konkretne metody i narzędzia coachingowe oraz różnoroden case studies. Z kolei w artykułach dedykowanych dla biznesu głównym aspektem staje się przydatność i efektywność coachingu. Stosunkowo mało miejsca poświęca się aspektowi od którego powinien rozpocząć się każdy efektywny proces coachingowy.

Pierwszy krok coachingu

Tym tajemniczym pierwszym krokiem bez którego nie ma prawa rozpocząć się żadna "tysiącmilowa" podróż coachingowa jest chęć zmiany. Mowa tu o autentycznej chęci zmiany osoby, która będzie klientem coachingu. Proces coachingowy prowokuje i prowadzi do zmiany. Uczy nią zarządzać i implementować jej skutki w naszym codziennym życiu zawodowym i prywatnym. Dlatego też najważniejszym elementem procesu coachingowego jest wyrażenie chęci zmiany oraz świadoma decyzja klienta o wzięciu za nią odpowiedzialności.

"Chciałbym" czy "chcę"

Coaching poprzez koncentrację na zasobach klienta uczy go, że dysponuje on wszystkimi niezbędnymi elementami w celu dokonania zmiany w swoim życiu. W trakcie coachingu klient uczy się odróżniać "chciałbym" od "chcę". Pierwsze jest nasycone myśleniem życzeniowym, które nie pociąga za sobą żadnych działań. "Chciałbym" oznacza, że może kiedyś mi się uda, może kiedyś "uśmiechnie się do mnie los". "Chcę" oznacza, że jestem zmotywowany i decyduję się wziąć odpowiedzialność za proces i działania prowadzący mnie do mojego celu.

"Rób albo nie rób. Nie ma próbowania"

Osoba, która nie jest dostatecznie zmotywowana do zmiany - nie wyraża wyraźnej chęci do zmiany - lub nie jest gotowa wziąć odpowiedzialności za ten proces, nie powinna być klientem coachingu. Osoba taka nie poświęci odpowiedniej ilości uwagi i energii, aby osiągnąć coś, czego by "chciała". Nie wykaże się dostateczną ilością cierpliwości niezbędnej podczas uczenia się nowych sposobów działania. Taka osoba nie będzie dążyć do swojego celu. Ona będzie próbowała, a próbowanie zawiera w sobie możliwość porażki. "Spróbuję" mówimy wtedy, gdy nie jesteśmy pewni swojego celu albo swoich umiejętności i możliwości osiągnięcia sukcesu. "Spróbuję" przygotowuje nas na ewentualność porażki - "spróbowałem, ale się nie udało". Coaching prowokuje i prowadzi do zmiany. Tutaj nie ma miejsca na próbowanie. Nie ma miejsca na "spróbuję się zmienić". W coachingu "decyduję się na zmianę". "Rób albo nie rób. Nie ma próbowania" ("Do or do not. There is no try").


Zapytaj siebie / Zapytaj klienta

Pierwszym krokiem w "tysiącmilowej" podróży coachingowej jest zbadanie chęci klienta oraz coacha. Relacja coachingowa charakteryzuje się całkowitą dobrowolnością, stąd obie strony mają równorzędny wpływ na decyzję o dalszej współpracy. Jest to element często zapominany przez początkujących coachów, którzy w poszukiwaniu swoich pierwszych klientów często decydują się na współpracę z osobami, które chcą "spróbować coachingu". Takie osoby motywowane są głównie ciekawością samej metody. Najczęściej poruszają mało istotne tematy lub też tematy, co do zmiany których nie są tak naprawdę przekonani. Bardziej "chcieliby", żeby coś się zmieniło, niż "chcą" to zmienić.

W takich sytuacjach często to coach bardziej chce prowadzić coaching niż klient w nim uczestniczyć, a jakiekolwiek pytania czy ćwiczenia prowadzące do poważnych wniosków dotyczących tematu rozmowy owocują wzrostem zniechęcenia do samego coachingu. Dlatego tak istotna jest "diagnoza" motywacji klienta oraz ocena własnego przekonania coacha na temat możliwości wsparcia swojego klienta w procesie zmiany. Zapytaj sam siebie: "Czy wierzę, że mogę wesprzeć tą osobę w jej rozwoju?". Jest to pytanie o motywację coacha. Bez niej, nie ma sensu rozpoczynać coachingu. Tak samo, jak nie ma sensu rozpoczynać procesu coachingowego w sytuacji, gdy klient sam nie jest przekonany w słuszność swojego celu i unika wzięcia odpowiedzialności za proces. "Rób albo nie rób. Nie ma próbowania".

Motywacja jest tym, co pozwala Ci zacząć. Nawyk jest tym, co pozwala Ci wytrwać. 
Jim Ryun (lekkoatleta, zdobywca wielu rekordów świata w biegach)